Szwajcaria po raz kolejny. Udało nam się obskoczyć Gruyères, które jest tak piękne, że wygląda jak symulacja komputerowa. Miało być Giger Museum, ale spóźniliśmy się i został nam Giger Bar. Trip do Lucerny i rajd motorówką po jeziorze o kolorze szmaragdu to kolejna pozycja na liście. Do tego eventu przygotowałam się wraz z Zuzą od paru miesięcy nabywając patriotyczne gadżety, m.in siatkę BOSSa i klapki Kubota. ...